Tekst pożegnania ś.p. gen. bryg. prof. dr. hab. Henryka Chmielewskiego, byłego Komendanta-Rektora Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi

Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest, nie przez to co ma , lecz przez to, czym dzieli się z innymi.”

Tymi słowami św. Jana Pawła II, które jakby były ilustracją osobowości i całego

życia zmarłego odprowadziliśmy w Łodzi w dniu 28 marca 2018 rok „NA WIECZNĄ WARTĘ” śp. gen. bryg. prof. dra hab. n. med. Henryka Mikołaja Chmielewskiego” ikonę wyższego szkolnictwa medycznego Wojska Polskiego, polskiej neurologii i nauki. Żegnaliśmy Go w asyście sztandaru i kompani honorowej 1 batalionu im. Józefa Piłsudskiego 25 Brygady Kawalerii Powietrznej oraz pocztów sztandarowych: Wojskowej Izby Lekarskiej, Uniwersytetu Medycznego w Łodzi , a także Łódzkiego Zarządu Wojewódzkiego Związku Żołnierzy Wojska Polskiego.

Wspominając i żegnając Generała Profesora na ostatniej ziemskiej drodze w imieniu wamowskiego środowiska skupionego w Stowarzyszeniu Przyjaciół Tradycji Wojskowej Akademii Medycznej i Wojskowej Służby Zdrowia oraz w Kole im. gen. prof. Bolesława Szareckiego Związku Żołnierzy Wojska Polskiego nasuwa się następująca myśl, która jest jakby kontynuacją cytowanej na wstępie myśli św. Jana Pawła II „Człowiek jest wart tyle, na ile zostawi wśród ludzi dobrych wspomnień o nim samym i jego pracy”.

Pożegnamy dzisiaj z żołnierskim, a zarazem koleżeńskim żalem prawego człowieka, wielkiego nauczyciela akademickiego i prawego oficera lekarza Rzeczypospolitej.

Żołnierska droga Generała Profesora Chmielewskiego, który urodził się 10 września 1934 roku w Myszyńcu w patriotycznej kolejarskiej rodzinie, zaczęła się tuż, po maturze zdanej w Liceum im. Bolesława Chrobrego w Gnieźnie w 1952 roku, kiedy nieoczekiwanie, jak sam wspominał, przyjęty został jako podchorąży do Fakultetu Wojskowo Medycznego Wojskowego Centrum Wyszkolenia Medycznego i także jako student Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Łodzi.

Warto i potrzeba przypomnieć dzisiaj, że Generał Profesor Chmielewski przez całe swe wojskowo – lekarskie życie od oficerskiej promocji 1957 roku, poprzez kolejne stanowiska w wojskowej służbie zdrowia: lekarza w pułkach lotniczych w latach 1957 -1964, ordynatora oddziału neurologicznego w Wojskowym Szpitalu Sanatoryjnym w Lądku Zdroju w latach 1964 – 1970, adiunkta a następnie kierownika Kliniki Neurologii Wojskowej Akademii Medycznej w latach 1970 – 2002, prorektora ds. szkolenia WAM w latach 1985 – 1987, Komendanta Centralnego Szpitala Klinicznego WAM w Warszawie w latach 1988 – 1991 do Komendanta – Rektora Wojskowej Akademii Medycznej im. gen. dyw. prof. dr med. Bolesława Szareckiego w latach 1991 – 1998 rozumiał, gdzie w jego zawodzie biegnie granica pomiędzy miłością do cierpiącego człowieka, a obowiązkiem wobec państwa.

Panie Generale Chmielewski, to mogiły i cienie pańskich poprzedników komendantów wyższego szkolnictwa medycznego Wojska Polskiego i starszych kolegów lekarzy rozsiane w wielu miejscach na całym świecie, ale także ich dyspozycyjność za życia oraz służba człowiekowi i w imię człowieka na wielu lekarskich stanowiskach w kraju i zagranicą dowiodły, że zarówno Wojskowa Akademia Medyczna, jak i jej poprzedniczki, których tradycje z pańskiej inicjatywy nasza uczelnia przyjęła w 1992 roku ukształtowały najwyższe wartości osobowości oficera lekarza. Byłeś jako rektor WAM także jednym z tych, którzy w okresie transformacji ustrojowej w latach dziewięćdziesiątych rozumieli potrzebę przekazania tych oficerskich i lekarskich wartości kształtowanych w latach Drugiej Rzeczypospolitej do procesu kształcenia podchorążych Wojskowej Akademii Medycznej im. gen. dyw. prof. dra med. Bolesława Szareckiego.

Generał Profesor Henryk Chmielewski mimo swoich lekarskich, naukowych, dydaktycznych i organizacyjnych osiągnięć na przestrzeni kilkudziesięciu lat służby i pracy, swojej posługi człowiekowi i w imię człowieka należał, podążając za poglądem Phila Bosmansa – flamandzkiego księdza katolickiego i współczesnego myśliciela, „do grona zwyczajnych ludzi, wspaniałych ludzi, od których bez wielkich słów i rozgłosu strumień miłości w świat się rozchodzi. Są oni oazami w naszej pustyni. Są gwiazdami w naszej nocy. Są jedynymi płucami, dzięki którym nasz świat może jeszcze oddychać. Po prostu, jak mówiło tysiące Jego pacjentów, dobry człowiek, który jest jak małe światełko wędrujące przez mroki naszego świata”.

Można by było w tym miejscu wymieniać jeszcze wiele innych zasług Generała Profesora Henryka Chmielewskiego, jego osiągnięć naukowych, dydaktycznych, organizacyjnych, publicystycznych, społecznych, w których był zawsze skromny i uczciwy, dyspozycyjny i uczynny, przyjacielski i otwarty na kontakty , zarówno z politykami, duchownymi, przełożonymi różnych szczebli dowodzenia, jak i z pacjentami, podwładnymi i podchorążymi WAM. Jak wspominają Go najbliżsi, przyjaciele, koledzy swoją wrażliwą i ciepłą osobowością sprawiał, że gromadzili się wokół Niego ludzie dobrzy i życzliwi. Człowiek o dużej kulturze osobistej.

Za rzetelną i sumienną służbę dla Polski Generał brygady profesor doktor habilitowany nauk medycznych Henryk Mikołaj Chmielewski był odznaczony najwyższymi odznaczeniami państwowymi Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi i wieloma resortowymi oraz innymi odznaczeniami organizacji społecznych, naukowych, kościelnych, a także Honorową Odznaką m. Łodzi.

Panie Generale Profesorze Henryku Chmielewski nie sposób w tym pożegnalnym hołdzie wymienić wszystkich Pana zasług i osiągnięć. Dzisiaj my członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Tradycji Wojskowej Akademii Medycznej i Wojskowej Służby Zdrowia, którego byłeś członkiem założycielem i członkowie Koła im. gen. dyw. prof. dra med. Bolesława Szareckiego Związku Żołnierzy Wojska Polskiego meldujemy się przy Pana Generała trumnie z oficerską przyjaźnią i dobrą pamięcią. Żegnamy Cię Droga Pani Generale, Rektorze, Profesorze, Przyjacielu w asyście kompania honorowej Wojska Polskiego wystawionej przez 1 batalion 25 Brygady Kawalerii Powietrznej, która oddaje Ci wojskowe honory w imieniu tych wszystkich żołnierzy, z którymi się zetknęłaś w ciągu swojej długoletniej służby człowiekowi i pracy społecznej na rzecz wojskowego środowiska.

Nie umiera Ten, który trwa w pamięci żywych !! Cześć Twojej Pamięci ! !!

Płk emer. dr n. hum. Czesław Marmura